00-227 Warszawa, ul. Freta 10

puzzle wiary – idea

Zawsze miałem pragnienie, żeby jakoś uchwycić wiarę, nazwać ją i zdefiniować. Przede wszystkim chciałem uzyskać odpowiedź na pytanie o drogę. Co trzeba zrobić, żeby mieć silną wiarę? Jakie wykonać kroki? Co zachować? Moja osobista historia to droga od kontekstu niewiary mojej młodości do wiary dorosłości. Wydawałoby się, że temat zamknięty, a to nieprawda. Będąc w Zakonie zmierzyłem się z kwestią poważnych wątpliwości, pytań, problemów i realną możliwością porzucenia Boga. Mimo, iż „zawodowo” zajmuję się sprawami wiary wiem, że prawdziwe jej doświadczanie i odkrywanie jest zwyczajnie mówiąc bardzo trudne. Dlatego właśnie puzzle wiary. To jest chyba przede wszystkim moje poszukiwanie. Wiem, że bierność i brak poszukiwania jednoznacznie prowadzą do niewiary. Próba szukania i zbliżania się do tego co jest wiarą, jak patrzymy na Boga, czym jest prawdziwa religijność może mnie jakoś umocnić. Dlaczego puzzle? Mieliście kiedyś doświadczenie układania tysiąca puzzli? Masz wrażenie, że nic do siebie nie pasuje, masz przekonanie, że wiele klocków jest podobnych albo, że można je zamienić na inne. Co więcej, gdyby nie zaufanie do autora, które je przygotował nie byłoby pewności, że coś z tego sensownego się ułoży. Tak jest z moimi odcinkami. To jakiś fragment ogromnej układanki, której pewnie nigdy nie ułożymy. Wierzę jednak, że im więcej puzzli znajdziemy i dopasujemy do siebie, tym prawdziwszy zobaczę obraz Boga i umocnię moją wiarę.